zamykamy oczy i…

…A nieco ponad tydzień temu działy się takie rzeczy!

Czyli spacer sensoryczny z elementami shinrin-yoku w Lesie Bielańskim

Bardzo dziękujemy Przystanek Twórczość za zaproszenie do udziału w tym jakże pozytywnym i radosnym wydarzeniu

w lesie kryje się wiele zaskakujących zapachów!

Najmłodsi (oraz ich rodzice) posłuchali troszkę o zdrowotnych aspektach natury, wspólnie doświadczyliśmy niezwykłego (jak zwykle) Lasu Bielańskiego i staraliśmy się odkryć najpiękniejszy kwiat rosnący na pobliskiej polanie…

„spacer ślimaka” uczy koncentracji i panowania nad własnym ciałem

Pozdrawiamy Was mocno i życzymy pięknego tygodnia

Aśka i Przemek

#moclasu

Kilka dni temu żeńska część Mocy Lasu miała przyjemność zorganizować wieczorne, kobiece shinrin-yoku w @ogrodbotanicznyuw

Wspólnie wraz z cudowną grupą piętnastu kobiet zanurzyłyśmy się w kojącej atmosferze powoli kładącego się do snu Ogrodu. Piątek po południu okazał się wspaniałym terminem: Ogród powoli pustoszał, zostawiając nam sporo przestrzeni na doświadczenie jego powabu. A ile w nim barw pełni lata! Wykorzystaliśmy to i jedną z aktywności było zaproszenie do tego, aby dać się przyciągnąć jakiemuś kolorowi.

Dziękuję każdej Kobiecie z osobna za zaufanie, wspólny czas i radość spotkania. Miejcie się pięknie i do zobaczenia wkrótce!

Aśka

#moclasu

na leśnej ścieżce!

O, jaki intensywny był tegoroczny czerwiec! Ten miesiąc obfitował w tak wiele różnych leśnych spotkań z Wami, że czujemy się w pełni napełnieni i obdarowani

W czerwcową, poprzedzającą długi weekend środę, na zaproszenie drogiej nam Joanny Grabowieckiej i jej projektu „OGRÓD ROZKOSZY”, spotkaliśmy się w Puszczy Kampinoskiej na Polanie Opaleń z grupą niezwykłych ludzi. Beneficjentami wydarzenia byli uczestnicy Bielańskiego Środowiskowego Domu Pomocy; osoby z niepełnosprawnością oraz osoby z doświadczeniem chorób psychicznych.

Kąpiel rozpoczęliśmy rano, kiedy las wciąż budził się do życia i zapraszał do wsłuchiwania się w jego symfonię. Siedząc na ziemi pośród traw, ziół i brzóz, skupiliśmy się na swoich zmysłach. Wiele radości przyniosło nam węchowe eksplorowanie terenu. Na czele ulubionych zapachów uplasował się zapach ziemi, zapach połamanych patyków oraz woń traw i kwiatów porastających polanę. Sporo czasu poświęciliśmy też na dotykanie różnych powierzchni w lesie, które tak bardzo różnią się od tego co dotykami na co dzień w domu. Miękkość mchu, chropowatość kory, giętkość liści dostarczyły nam wielu doznań i przyjemności

dotyk, zapach… zmysły w lesie odpoczywają

Uczestnicy dzielili się ochoczo swoimi wrażeniami, ciesząc się na pobyt w lesie, w którym nie bywają zbyt często.

„Lata nie byłam w lesie!”.

„W domu to tylko kanapa i telewizor, tu jest przyjemniej.”

„Cieszę się, że mogę tutaj być ze swoimi przyjaciółmi, to dobry czas”

To tylko niektóre z poruszających nas wypowiedzi, które padły podczas naszej kąpieli

Jesteśmy bardzo wdzięczni za to spotkanie. Okazało się one dla nas cenną lekcją zachwytu nad życiem, który tak pięknie pokazywali nam uczestnicy shinrin-yoku.

krąg dzielenia to moment, kiedy każdy może zostać wysłuchany

Dziękujemy za zaproszenie Joanna Grabowiecka , za zaufanie dyrektor BSDS Aleksandra Malinowska wraz z zespołem, za wrażliwość Grzegorz Pietruczuk – Burmistrz Dzielnicy Bielany Projekt realizowany przez Stowarzyszenie Twórców „Cztery wymiary to dla nas za mało” we współpracy z Bielański Środowiskowy Dom Samopomocy . Finansowany w całości przez Urząd Dzielnicy Bielany m. st. Warszawy.

Przepiękne zdjęcia wykonała niezawodna Beata Muchowska – fotografie

Aśka i Przemek 👫🌿#moclasu

Kolejny piękny weekend się kończy!

Dziękujemy wszystkim uczestnikom dwóch sesji kąpieli leśnych- sobotniej i dzisiejszej, niedzielnej. Wczoraj poprowadziliśmy indywidualne shinrin-yoku dla pary. Ewo, Andrzeju – dziękujemy Wam za to inspirujące i mądre doświadczenie. Kontemplacja ciszy jeszcze nigdy nie była tak głęboka…

Dzisiaj zaś spotkaliśmy się z grupą sześciu wspaniałych osób, by wspólnie odbyć wiosenne zanurzenie w Puszczy. To samo miejsce co wczoraj, a jakże inna energia. Godzinę przed sesją spadł delikatny deszcz, który nawilżył glebę i wydobył z niej nowe zapachy. Aura była bardziej wiosenna w porównaniu do wczorajszej, niemal upalnej.

Nieśmiałe, „pozimowe” kroki bosą stopą zaprowadziły nas głębiej w las. Tam ponownie wyostrzaliśmy zmysły i… tworzyliśmy! Na zdjęciu obok pięknie prezentuje się „leśny dziadek”- jedno z wielu dzieł, jakie powstały podczas ten sesji . Sami przyznajcie- czyż nie jest uroczy?

Przed nami aktywny tydzień- Karty Mocy Lasu niedługo „wyjdą” z drukarni i uruchomimy ich sprzedaż. Cieszymy się, że dzięki temu każdy z Was będzie mógł skonstruować swoją własną, unikalną sesję leśnej kąpieli w swoim ulubionym zielonym miejscu!

Miejcie piękny tydzień i zaglądajcie czasem do nas!

Aśka i Przemek

Taką majówkę to my rozumiemy!

Spotkaliśmy się dzisiaj ze wspaniałą grupą kilkunastu osób, by wspólnie spędzić słoneczne przedpołudnie i zanurzyć się w bogato kwitnącym Ogrodzie Botanicznym. Kąpiel leśna może być bowiem z powodzeniem praktykowana i w takich warunkach. Wrażenia, które to miejsce zapewnia wiosną są niesamowite.

Na początku wszystkich przyciągnęły właśnie kwitnące magnolie. To obowiązkowy punkt zwiedzania majowego Ogrodu. Powoli przemieszczaliśmy się po jego wijących się uliczkach, raz po raz spotykając w „kręgach dzielenia”. Te zaś obfitowały w wymianę doświadczeń na temat zapachów, barw i wszechobecnych ptasich melodii.

Niemal trzy godziny minęły naprawdę szybko; my tylko żałujemy, że rozmiar grupy jest ograniczony i nie wszyscy chętni zdołali dostać się na to wydarzenie.. Ale! Już w czerwcu ponownie spotkamy się w Ogrodzie Botanicznym UW i ponownie zanurzymy się w jego niesamowitościach!

Bardzo Wam wszystkim dziękujemy za dzisiejsze przedpołudnie

Dziękujemy też Ogrodowi za zorganizowanie tego wydarzenia!

Aśka i Przemek

#moclasu

Kilka dni temu, w ostatnich dniach lutego, mieliśmy przyjemność poprowadzić cudowną sesję shinrin-yoku.

Przyświecała jej wyjątkowa idea. „Kąpiel leśna dla przyjaciół”, bo taki tytuł miało nasze spotkanie, zostało zorganizowane przez Filię Bielańskiego Ośrodka Kultury, „Estrady 112” Dziękujemy za zaproszenie i (po raz kolejny) za obdarzenie nas zaufaniem.

Kąpiel rozpoczęliśmy przedpołudniową porą. Uczestnicy spotkania przybyli licznie pod ośrodek kultury. Przyjaciele w różnych odsłonach: koleżanki, pary, ojciec z synem oraz osoby przybywające w pojedynkę, wszak takie spotkania to idealna okazja do poznania się i zawiązania przyjaźni. Prognozy przewidywały zachmurzenie i temperaturę trochę powyżej 0 stopni, jednak patrząc na uczestników odetchnęliśmy z ulgą- wszyscy byli świetnie przygotowani na takie warunki! Bez zbędnej zwłoki zanurzyliśmy się więc w otulającą przestrzeń lasu.

Naszym pierwszym doświadczeniom przyglądały się budzące się z zimowego snu brzozy, ulubione drzewa wielu uczestników kąpieli. Wspólnie z nami wsłuchiwały się w przedwiosenny las, który bez pośpiechu i presji przygotowuje się do odrodzenia. Jak już wspomnieliśmy, tematem przewodnim tego spotkania była przyjaźń pod każdą postacią. Przyjaźń międzyludzka, przyjaźń międzygatunkowa i przyjaźń samego ze sobą. Każdy z uczestników zaproszony został przez las do eksploracji, a jednocześnie do zatrzymania się w tu i teraz. Wielu wzruszeń dostarczyło „zaproszenie” (forma aktywności, którą proponujemy uczestnikom sesji) o nazwie „leśny przyjaciel podróży”. Las o nas zadbał.

Podczas kąpieli poruszone zostały w nas rozmaite struny. Pojawiały się tematy domu, bezpieczeństwa, zaopiekowania, odrodzenia, ale też schronienia i odpoczynku. To, co niewypowiedziane, a w jakiś sposób nam ciążące, znajdowało ujście w cichym towarzystwie lasu i jego mieszkańców. Raz jeszcze dziękujemy wszystkim uczestnikom za wspaniałą podróż shinrin-yoku. Życzymy Wam dużo radości z przebywania na łonie natury.

Aśka i Przemek

#moclasu

„Podążaj za miłością, kiedy cię wzywa,
Chociaż jej drogi trudne są i strome.
A gdy obejmie cię skrzydłami-ulegnij,
Nawet gdyby miał cię zranić miecz ukryty.
Gdy miłość mówi do ciebie, miej wiarę,
Choćby ten głos miał rozbić twoje sny jak wiatr północny, co pustoszy ogrody.
Bo w tej samej chwili będziesz przez miłość ukoronowany i ukrzyżowany.
Ona chce, abyś rósł wysoko, i godzi się, aby cię ścieli.
Jest przy twojej wyniosłości i pieścić będzie najpiękniejsze gałęzie kołyszące się na słońcu.
A jednocześnie zejdzie w głąb do korzeni i poruszy je, gdy czepiają się ziemi.”

KHALIL GIBRAN, fragment z „Proroka”
Tłum. Ernest Bryll

KĄPIEL LEŚNA DLA PAR

W piękne, słoneczne, niedzielne przedpołudnie spotkaliśmy się na Polanie Opaleń z 6 parami, które zapragnęły zanurzyć się wraz z nami w lutową, powolutku budzącą się do wiosny Puszczę. Całemu spotkaniu towarzyszyła „mała wielka” CZUŁOŚĆ.

Na początku naszej kąpieli swoją obecność mocno zaznaczał żywioł wiatru, zapraszając nas do kontemplacji ruchu i przepływu w lesie. Przedwiosenne słońce świeciło coraz wyżej, zachęcając nas z kolei do zatrzymania się w tu i teraz i wystawienia swoich twarzy na otulenie jego ciepłymi promieniami. Zagłębiając się w las, oddawaliśmy się jego prowadzeniu. Na zakończenie celebrowaliśmy nasz czas przy leśnej herbacie, do której dosypaliśmy szczyptę zmysłowości w postaci płatków róż, bławatków, nagietka, mniszka lekarskiego i pędów sosny.

Dziękujemy uczestnikom niedzielnej kąpieli za zaufanie i wspólne doświadczanie. Niezwykłym jest, jak w swojej różnorodności mogliśmy zobaczyć elementy, które nas łączą, wspólnie się śmiać czy na chwilę oddać zadumie. Las jako bardzo wspierające i nieoceniające środowisko powoli rozmiękczał niepokoje dnia codziennego, pokazując nam swoją dbałość o istoty w nim żyjące. Stał się inspiracją do zachwytu nad pięknem naszych relacji, do łagodności wobec samych siebie, a tym samym wobec swoich ukochanych, wdzięczności za miłość z całą jej różnorodnością .

Życzymy Wam i samym sobie tej wielkiej małej CZUŁOŚCI na co dzień, dostrzegania radości wspólnego życia, czerpania doświadczenia i pogłębiania relacji w trudniejszych momentach i zmysłowości, której tak pięknie uczy Natura.

Kilka dni temu odezwała się do nas Alicja, stała bywalczyni naszych leśnych kąpieli. Poprosiła nas o indywidualną sesję shinrin-yoku. Powód? Zbliżające się urodziny!

Jak się okazało, nasza jubilatka traktuje ten dzień bardzo szczególnie. Wolne w pracy, koncentracja na sobie i swoich potrzebach- leśna kąpiel miała być tylko inspirującym otwarciem tego pełnego wrażeń dnia. Otwarciem, które jak później się okazało, dotknęło czegoś głębokiego w całej naszej trójce. Spotkaliśmy się nieopodal Polany Opaleń, na skraju Puszczy Kampinoskiej. Las był praktycznie opustoszały; niecodzienny widok, jak na to miejsce. Zabraliśmy się za „dostrajanie” do rytmu natury…

Niezwykłe, jak niespełna dwugodzinny, pełen uważności, powolny spacer może nastroić człowieka na resztę dnia. Kiedy wróciliśmy do miasta, każde z nas odczuło jego zmienioną percepcję. Nawet pogoda, wietrzna, zimna „szarówka” była lekka w odbiorze- wszak przywitaliśmy się z nią wcześniej w lesie.

Alicjo, raz jeszcze wszystkiego najlepszego dla Ciebie, dziękujemy za wczoraj i do następnego spotkania!

Na zdjęciu widzicie Jeziorko Opaleń, oj brakowało nam elementu wody podczas poprzednich sesji!

Aśka i Przemek

#moclasu

Witajcie! Dziś opowiemy Wam o bardzo ciekawym shinrin-yoku, które prowadziliśmy jakiś już czas temu.

Dzień był to wyjątkowy- wrześniowa równonoc. Schyłek lata, przełamanie, moment przejścia do jesieni. Spotkaliśmy się z Kasią, uczestniczką indywidualnej leśnej kąpieli, w jej ukochanej Puszczy Kampinoskiej. Sesję shinrin-yoku zaczęliśmy jak zawsze od krótkiego wstępu i wyjaśnienia, czym będziemy się zajmować przez najbliższe kilka godzin. Jak się wkrótce okazało, nasza uczestniczka to osoba doskonale rozeznana w tematyce leśnych kąpieli- żywo interesuje się tym tematem i posiada zbiór książek poświęconych temu zagadnieniu. Wczorajsza sesja miała być jednak pierwszą w jej życiu- w końcu praktyka mogła zostać skonfrontowana z teorią!

Przygotowaliśmy dla Kasi kilka „zaproszeń”, czyli aktywności pomagających wzmocnić doświadczenie natury. I choć dało się już poczuć pierwszy jesienny chłód, my z każdą minutą coraz głębiej eksplorowaliśmy leśną przestrzeń, co jakiś czas rozgrzewając się ciepłym naparem z ziół. Po każdym „zaproszeniu” żywo dzieliliśmy się naszymi doświadczeniami. Las po raz kolejny okazał się inspirującym i wspierającym miejscem do snucia rozważań. Nie tylko tych dotyczących przyrody. Kasiu, jeśli to czytasz, bardzo dziękujemy Ci za zaufanie i ten wyjątkowy czas spędzony razem!

Aśka i Przemek

#moclasu

Dziś napiszemy kilka słów o bardzo ciekawym wydarzeniu, w którym braliśmy udział tydzień temu. Razem z dwoma zaprzyjaźnionymi przewodniczkami poprowadziliśmy kąpiel leśną dla grupy dwudziestu kilku osób. Ale po kolei, pomalutku…

Kilkanaście dni temu odezwała się do nas nasza znajoma, świeżo upieczona przewodniczka, Maria Rothert- Proniewicz (koniecznie zobaczcie jej profil przytul_las_). Zaproponowała nam pomoc przy organizacji shinrin-yoku dla pracowników pewnej dużej firmy farmaceutycznej. Szybko doszliśmy do kilku wniosków: uczestników może być sporo, więc musimy podzielić się na przynajmniej trzy grupy oraz wytyczyć trzy niekolidujące ze sobą szlaki. Ponadto, spacer musi mieć nieco bardziej dynamiczny charakter, prognoza przewiduje tego dnia lekki mróz. Po krótkiej burzy mózgów wybraliśmy miejsce, Polanę Opaleń. Do naszego teamu dołączyła również Marta Ostrowska z Leśnych Spacerów Rozwojowych. Byliśmy gotowi!

Na szczęście tym razem prognozy nie sprawdziły się w stu procentach. Choć było chłodno, pogoda pozwoliła nam zwolnić, wejść w stan kontemplacji i po prostu cieszyć się lasem. Rozpierzchliśmy się, każdy ze swoją grupą w swoim kierunku, by po dwóch godzinach wrócić na ustalone miejsce zbiórki. Dla wszystkich uczestników było to pierwsze spotkanie z shinrin-yoku.

Muszę przyznać, że czułem niesamowitą radość prowadząc swoją grupę. Przecież zazwyczaj o tej porze, w tzw. „dniu roboczym” większość z nas siedzi w czterech ścianach, najczęściej przy komputerze. A tamtego dnia przez dwie godziny łączyliśmy się z naturą i odkrywaliśmy pusty o tej porze las. Bardzo dziękuję mojej grupie, jak i wszystkim uczestnikom za to doświadczenie! No i oczywiście wielkie podziękowania dla Marii i Marty, dzięki którym to potrójne shinrin-yoku doszło do skutku!

Przemek

#moclasu